XVII Watra Ochotnicka, 2014

Przy pięknej pogodzie i przed bardzo licznie zgromadzonej publiczności, w amfiteatrze w centrum wsi Ochotnica Górna, odbyła się XVII z kolei kulturowa impreza pn. Watra Ochotnicka.

Sama nazwa imprezy wskazuje na „źródło” tożsamości wsi Ochotnica, z pod których XV wiecznych „korzeni”, wypływa nasza góralska kultura , nasz sposób życia i gospodarowania w tych trudnych warunkach, a wszytko to za przyczyną pierwszych osadników tych terenów, wędrownego plemienia z Bałkanów - Wołochów. Pasterstwo, hodowla owiec i kóz, a później również wołów, na wysoko położonych halach i polanach, co właśnie odziedziczyliśmy po Wołochach, zawsze związane było z Watrą, czyli ogniskiem. Corocznie organizowana przez Wiejski Ośrodek Kultury, przy bardzo ścisłej współpracy ze Związkiem Podhalan, Kołem Gospodyń Wiejskich oraz Klubem Seniorów z Ochotnicy Górnej, kulturowa impreza nawiązuje właśnie do tej naszej tradycji.

Tradycyjnie impreza rozpoczęła się od redyku przeszło trzystu owiec prowadzonych przez naszego gorczańskiego bacę - Jarosława Buczka, w asyście swoich juhasów Barnasia i Urbaniaka, wraz z muzyką. Po uroczystym pasterskim hymnie, wygranym z trombity przez Jaśka Kubika, wielce cenionego artystę i promotora góralskiej kultury z Krościenka, rozpalono Watrę, która zapoczątkowała dalszy program imprezy. Na scenie amfiteatru wystąpiły regionalne zespoły:

  • z Łopusznej im. Ludwika Łojasa, zespół „Honaj” z Dursztyna
  • zespół „Koliba” z Orawki
  • „Mali Ochotni” i „Ochotni”

Na scenie swój występ miały również nasze Panie działające przy Kole Gospodyń Wiejskich, Związku Podhalan i Koła Seniorów. Swoje stoiska mieli nasi twórcy ludowi i gościnnie przybyli twórcy z Rabki, na których prezentowali swoje dzieła jak również prowadzili warsztaty dla chętnych poznania tajników ich talentu. Tradycyjnie niezawodne okazały się Panie z Koła Gospodyń Wiejskich, przygotowując całą gamę tradycyjnych produktów regionalnych, które smakowali uczestnicy imprezy w tym liczni przybyli do Ochotnicy wczasowicze. Swoje stoisko z „malutką watrą” miał nasz baca Jarosław Buczek, który prezentował życie i zajęcia „na sałasie” jak również promował już własne wyroby.

Pomimo napiętego programu udało się przeprowadzić, choć nie wszystkie, przygotowane tematycznie konkursy i zakończyć imprezę na posiadach przy ciągle palącej się Watrze.

tekst: Zdzisław Błachut


Kronika